Możesz mnie dotknąć, zobaczyć lecz nie zdołasz uderzyć.
Bawię dziecko, przygnębiam starca, cieszę dziewcze urocze.
Kiedy płaczesz – ja szlocham, gdy się śmiejesz – i ja chichoczę.
Czym jestem?"
No właśnie, pytanie brzmi co jest w końcu odpowiedzią- Lustro czy odbicie lustrzane? Wpadłem na to jeszcze zanim dotarłem do lustra w zakończeniu ale… jest jedna rzecz która się nie zgadza w obu przypadkach, a mianowicie:
Lustro– można je uderzyć i tym samym rozbić a więc to odpada chyba, w zakończeniu chodziło o to by Geralt zobaczył swoje odbicie a nie lustro jako przedmiot.
A więc zostaje Odbicie lustrzane– ale odbicia nie można doknąć bo to nie jest nic materialnego ! Można dotknąć lustro, szybę która jest elementem lusta, szkło a nie odbicie. Gdy stanę przed lustrem i położę swoją dłoń na lustrze to odbicie nie dotykam(zresztą nawet widać to w lustrze, że odbicie jest tam głębiej ;p)
Ewentualnie mogę dotknąć siebie i zobaczę to w lustrze, no ale w ciąż dotykam siebie, a odbicie jest dotykane przez odbicie mojej ręki a nie przeze mnie.
Może powiecie, że czepiam się szczegółow i łapię o’Dima za słówka, no ale o to chodzi. To własnie szczegóły w źle wypowiedzianych życzeniach były istotne. Jak Geralt podszedł do studni z echem to o’Dim powiedział, że echa nie można doknąć/uderzyć(nie pamiętam), a więc szczegóły się liczą w tej zagadce.
WNIOSEK: Zagadka Pana Lusterko jest źle sformułowana.
Poprawcie mnie jeśli się mylę lub źle to rozumiem.
[SPOILER] Zagadka o'Dima
Ingen kommentarer:
Send en kommentar